„Wszystko, co kocham” Jacka Borcucha na Sundance!2009-12-22
Entuzjastycznie przyjęty na tegorocznym Festiwalu Polskich Filmów Fabularnych w Gdyni, film Borcucha opowiada o dojrzewaniu, muzyce i młodzieńczym buncie. Akcja dzieje się wiosną 1981 roku w nadmorskim miasteczku, na kilka miesięcy przed wprowadzeniem stanu wojennego. 18-letni Janek zakłada punk rockowy zespół i zakochuje się w pięknej Basi. Okoliczności jednak nie sprzyjają ani sztuce, ani miłości. W kraju wzrasta napięcie polityczne, komuniści przygotowują stan wojenny, a Solidarność walczy o wolność i demokrację. Życie Janka gwałtownie zmienia się na oczach widzów i nic już nie będzie takie, jak dawniej, a młodzieńcze ideały będą musiały zostać przewartościowane.
Największa siłą „Wszystko, co kocham” są młodzi, pełni pasji i entuzjazmu aktorzy, z Mateuszem Kościukiewiczem jako Jankiem i Olgą Frycz w roli Basi na czele. To oni zauroczyli jednego z dyrektorów Sundance i przesądzili o zaproszeniu filmu Borcucha do udziału w międzynarodowym konkursie dramatycznym tego największego festiwalu filmów niezależnych na świecie. Wielkim atutem filmu jest także skomponowana przez Daniela Blooma muzyka, która nie tylko komentuje wydarzenia przedstawione na ekranie, ale i pozwala wykrzyczeć emocje bohaterów.
Trzymamy kciuki za powodzenie filmu Borcucha na festiwalu Sundance! To w końcu pierwsza polska fabuła, która została przyjęta do konkursu głównego tej kultowej filmowej imprezy!
Największa siłą „Wszystko, co kocham” są młodzi, pełni pasji i entuzjazmu aktorzy, z Mateuszem Kościukiewiczem jako Jankiem i Olgą Frycz w roli Basi na czele. To oni zauroczyli jednego z dyrektorów Sundance i przesądzili o zaproszeniu filmu Borcucha do udziału w międzynarodowym konkursie dramatycznym tego największego festiwalu filmów niezależnych na świecie. Wielkim atutem filmu jest także skomponowana przez Daniela Blooma muzyka, która nie tylko komentuje wydarzenia przedstawione na ekranie, ale i pozwala wykrzyczeć emocje bohaterów.
Trzymamy kciuki za powodzenie filmu Borcucha na festiwalu Sundance! To w końcu pierwsza polska fabuła, która została przyjęta do konkursu głównego tej kultowej filmowej imprezy!


