Nie tylko Bollywood - kino Indii na OFF PLUS CAMERA 20102010-02-27

Nie tylko Bollywood


Gwiazdy Bollywood w filmie "PAA" - europejska premiera w Krakowie

Po ubiegłorocznym „Moście kultur” „Nie tylko Bollywood” to kolejna sekcja pozwalająca na spojrzenie, zasmakowanie w innej tradycji, obyczajach, historii. To zwrot w stronę kultury, która z naszego punktu widzenia wydaje się być nieco egzotyczna. Wyselekcjonowane przez współpracującą z krakowskim festiwalem jedną z największych specjalistek od kina indyjskiego Kanadyjkę Hannę Fischer tytuły stanowią kwintesencję tego, co charakterystyczne dla kinematografii znad Gangesu w ostatnich latach. To kolejna wyjątkowa filmowa podróż, na którą zaprasza OFF PLUS CAMERA.


Kinematografia indyjska, co ciekawe, to druga – po amerykańskiej – najprężniej rozwijająca się kinematografia na świecie. Szerokiej publiczności znana jest przede wszystkim z pełnych rozmachu i efektownych produkcji bollywoodzkich.  Takie tytuły jak „Czasem słońce, czasem deszcz” Karana Johara czy „Veer Zaara” Yasha Chopry podbiły serca publiczności na całym świecie, a najlepszym dowodem na nieustannie rosnącą popularność kina z Bollywood niech będzie szał, jaki ogarnął Berlin podczas wizyty największego gwiazdora tych produkcji Shahrukha Khana.

Jednak kino indyjskie to nie tylko Bollywood. Obok „głównego nurtu” powstawały filmy odbiegające od niego tematem i estetyką. Trzeba wspomnieć o twórczości Satyajita Raya, o którym sam Akira Kurosawa powiedział: „Nie widzieć kina Raya to jak żyć, nie znając widoku słońca i księżyca”. Nie można zapomnieć też o filmach Miry Nair, Shekhara Kapura czy Deepy Mehty. To kino społeczne, zaangażowane, mówiące o sprawach trudnych – jak bieda, konflikty religijne, homoseksualizm – w sposób bezkompromisowy, bez upiększania.


Na miejsce światowej premiery filmu "Japońska żona" (The Japanese Wife) Aparna Sen wybrała Kraków

„Nie tylko Bollywood” to połączenie tych dwóch tradycji i każdy z pewnością znajdzie tu coś dla siebie. W ramach sekcji zaprezentowanych zostanie dziewięć różnorodnych tytułów. Będzie poważnie, a to za sprawą chociażby Amita Rai, który w swoim debiutanckim filmie „Road to Sangam”, podejmując problem równości, patriotyzmu, snuje refleksję nad spuścizną, jaka została po Mahatmie Gandhim. Z kolei Kabir Khan w „New York”, posiłkując się jednostkową historią, zastanawia się nad reperkusjami i wzrostem uprzedzeń w stosunku do mniejszości hinduskiej w Stanach Zjednoczonych po zamachu 11 września. Będzie też nieco weselej – „Well done Abba” w reżyserii Shyam Benegal, choć krąży wokół poważnego problemu, jakim jest dojmująca korupcja w rządzie, posługując się farsą i satyrą, czyni to w sposób niezwykle zabawny, a momentami wręcz wzruszający. Lekcji historii udzieli nam Paresh Mokashi, który w „Harischandrachi Factory”, notabene wytypowanym jako indyjski kandydat do oscarowej nominacji, opowiadając o realizacji pierwszego filmu fabularnego, pokaże tym samym rodzący się przemysł kinematograficzny w Indiach.

Warto wspomnieć, że dwa filmy pokazywane w ramach sekcji „Nowe kino Indii”, a mianowicie „PAA” R. Balakrishnana oraz „The Japanese Wife” Aparny Sen, w Krakowie będą miały swoją europejską premierę.